WTF?: (0) skomentuj
wcale nie jestem gotowa na cokolwiek, co można nazywać przymiotnikami zbiorczymi, zaimkami grupowymi, co w jakikolwiek sposób może być mnogością. z jednostkowością mi dobrze, nawet jeśli nic nie znaczę, bo nie aspiruję do bycia akurat tym kawałkiem materii, który ma znaczenie. dajcie mi spokój. dwa metry w tył, dwa duże kroki, a może być i dwieście, byle z oczu, byle dalej. spierdalać. nie dotykać. nie będę cudzym urojeniem, porzucajac własne; snem o księżniczce, która księżniczką była zawsze a nigdy żabą, bez całowania proszę, w nic się nie zamienię, nie będe lepsza ani gorsza, nie ugotuję, nie upiorę. poleżę i popachnę jak mi się zachce, jak mnie ogarnie fanaberia na leżenie i pachnienie, sama, sama, sama. i cóż z tego, że nic mi się nie chce i sensu nie widzę? nie widzę, bo mam -1,25 dioptrii i astygmatyzm.
